Moda damska była zawsze najdroższą formą opakowania, czyli historyczne przebłyski stylowe
Blog > Komentarze do wpisu
Hafty w ubiorach osiemnastowiecznych

Wczoraj na prezentacji nowej kolekcji H&M na jesień. Niezła w sporej części, ale o tym następnym razem. Wśród pokazanych nowości dojrzałam z dwa-trzy modele ubrań i dodatków uszytych z tkaniny z barokowym przepychem haftowanej w złoto-granatowe kwiaty. Piękności, a przy okazji przypomniałam sobie o temacie, który do mody wraca regularnie, a niedawno zaliczył też swój wielki come back we wnętrzarstwie.

Ubiory osiemnastowieczne zdobiono bogato haftami. W pierwszej połowie wieku dominowały duże motywy fantazyjnych kwiatów o kolorowych płatkach. Z czasem zaczęły one maleć i najmodniejsze stały się motywy drobnych kwiatów łąkowych i różnych gatunków trwa, powiązane w małe bukieciki. U schyłku wieku, w okresie mody na antyk, obowiązkowo białe suknie dekorowano palmetami i meandrami. Wtedy też hafty, które kilkadziesiąt lat wcześniej zdobiły tylko brzegi ubiorów, zaczęły pokrywać prawie całą ich powierzchnię.

Hafty to jednak i tak za mało. Dla wzbogacenia efektu dekorowano je pajetkami w formie małych listków, kwiatowych płatków lub krążków, dodawano aplikacje z małych papierowych elementów i inkrustacje z cienkiej cynowej folii. Spódnice i suknie ozdabiano miniaturowymi grawiurami, a kamizelki - złożonymi motywami figuralnymi i pejzażami. Haftem zdobiono szczególnie starannie także męskie guziki - drewniane lub tekturowe krążki obciągano tkaniną haftowaną w motywy nawiązujące do dekoracji stroju. Szczególnie popularne były miniaturowe listki, kwiaty u gałązki.

Wzory projektowali znani rysownicy, którzy publikowali swoje dzieła w specjalnych zeszytach, z których z kolei korzystali hafciarze. Jednym z najbardziej (u)znanych projektantów był nadworny desenista Ludwika XVI, Charles Germain Saint-Aubin. Opublikował on nawet dzieło, pt. "L'art du brodeur", w którym zamieścił opisy technik hafciarskich, rysunki ściegów, narzędzi pracy, a także o oczywiście wzory deseni.

piątek, 22 maja 2009, szmizetka

Polecane wpisy

  • Lata 50. były sexy

    Utarło się patrzeć na modę lat 50. jako zabawną fazą przejściową pomiędzy wysublimowanymi późnymi latami 40., należącymi niewątpliwie do dam, a dziewczęcymi, de

  • Ludowe stroje niemieckie i austriackie w XIX wieku

    O strojach ludowych jeszcze nic tutaj nie pisałam, bo zazwyczaj nie wchodzą w skład moich historycznych zainteresowań. Chociaż działy kostiumów w muzeach etnogr

  • Long time, no see...

    ...czyli czas się ogarnąć i brać do roboty. Zrobiony w międzyczasie (po)dyplom mniej więcej kierunkowy i stos przeczytanych książek jak najbardziej kierunkowych

Komentarze
2014/04/11 15:13:53
To aż do tak odległych lat odbiegają projektanci sieciówek, by znaleźć inspiracje? Może kolekcja na lato 2016 będzie zwierała motywy z państwa mezopotamskiego na przykład? Bez przesady, a potem słyszę że przecież PIT 8-c to najlepsza pracowania projektowa...