Moda damska była zawsze najdroższą formą opakowania, czyli historyczne przebłyski stylowe
Blog > Komentarze do wpisu
Drugi dzień FashionPhilosophy

Najważniejszym wydarzeniem drugiego dnia FashionPhilosophy był z pewnością finał konkursu dla młodych projektantów Złota Nitka. Trwająca około czterech godzin gala była także przeglądem tendencji dominujących w młodej polskiej modzie. Uczestnicy konkursu pokazali 28 kolekcji startujących w dwóch konkurencjach - Pret a Porter, grupującej projekty zgodne z najnowszymi trendami i charakteryzujące się perfekcją wykonania, oraz Premiere Vision, w której liczyło się nowatorstwo wizji i kreatywność w konstrukcji strojów.

Jak co roku, Złota Nitka obsypała swoich laureatów nagrodami. Najważniejsze z nich, przyznawane przez Jury Kreatorów i Jury Medialne, trafiły do duetu projektantek Małgorzaty Grzywnowicz i Małgorzaty Węgiel za kolekcję Phantas Magoria w kategorii Pret a Porter oraz do Magdaleny Śmielak za kolekcję Destrukcja w kategorii Premiere Vision. O ile pierwsza z nagrodzonych kolekcji stanowi odważną, awangardową propozycją tego, jak można ubrać się na co dzień, to druga jest emanacją osadzonych w słowiańskiej estetyce kostiumów teatralnych lub operowych, pełną spektakularnych, zaskakujących rozwiązań konstrukcyjnych i kolorystycznych. Pozszywane z różnych gatunków płótna i wełny, różnobarwne, ale oscylujące wokół beżów i brązów obszerne spódnice, spodnie i marynarki sąsiadowały ze swojego rodzaju kokonami, które opatulały modelki od stóp do głów.

Cieszę się, że aż trzy nagrody i wyróżnienia trafiły do mojej faworytki, Kamili Zielińskiej (kolekcja Stalowa Subtelność), która w kategorii Pret a Porter zaproponowała bardzo kobiece, nawiązujące do antyku i empiru suknie koktajlowe i wieczorowe, mieniące się złotem i beżem, ozdobione konsekwentnie... marynarskimi sznurami i draperiami. Proszę o więcej takich kolekcji dla kobiet o każdej figurze, na każdą okazję, niezmiennie eleganckich i wyrafinowanych!

Agatha Ruiz de la Prada

Po Złotej Nitce przyszła kolej na pokaz kolekcji honorowego gościa FW, Agathy Ruiz de la Prady. Mistrzyni koloru i zabawy konwencją zaprezentowała nawiązującą nieco do lat 60. i pop artu linię ubrań utrzymanych w nasyconych, sorbetowych kolorach i zdobionych naiwnymi, dosłownymi kreskówkowymi nadrukami i aplikacjami.

Zanim nadszedł wielki wieczór, dokładnie zwiedziłam Showroom, czyli wielkie targowisko mody, zorganizowane w jednym z pawilonów wspaniałej, fabrykanckiej Manufaktury. Wystawiane przez polskich projektantów ubrania można było oglądać, kupować, a także... wypożyczać na sesje. Wzbogacona o kilka nowych kontaktów obiecuję ciekawe materiały o dodatkach, biżuterii i najciekawszych kolekcjach ready to wear. Nie było jednak zaskoczenia - najbardziej spodobały mi się eleganckie kolekcje Agnieszki Światły i duetu Zemełka&Pirowska, a także wygodne i bardzo miejskie w charakterze, ale nadal eleganckie propozycje Green Establishment.

A dzisiaj wieczorem m.in. Śpiechowicz, Jaroszewska i MMC Studio. Liczę na mocne wrażenia.

sobota, 30 maja 2009, szmizetka

Polecane wpisy

Komentarze
tiferet
2009/07/14 11:25:44
a ja mam takie pytanie, nurtuje mnie od lat. dlaczego projektanci mody, nawet ci zdolni i wymyślający kreacje dające się nosić na ulicy, zawsze są tak fatalnie ubrani? kompleksy zakrywają epatowaniem swoim ego? prowokacja przede wszystkim?
-
2013/07/17 13:34:00
To jest trudne pytanie, też się nad tym zastanawialiśmy w firmiesprzątanie mieszkań wrocław. Aż wypraliśmy wszystkie dywany i tapicerki i nadal na to nie wpadliśmy. :D
-
2013/07/22 14:37:37
zarząd nieruchomościami wrocław miał podobny problem, ale nie wiem jak go rozwiązali.